Edukacja globalna, zwiększenie roli Parlamentu oraz wsparcie instytucjonalne dla NGO kluczem do efektywniejszej współpracy rozwojowej – panel Grupy Zagranica na 10-lecie działalności

02.10.2014

15 września 2014 w dawnej Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego, Grupa Zagranica zorganizowała panel pt.  „Jaką rolę powinny pełnić organizacje pozarządowe zajmujące się współpracą rozwojową w kształtowaniu polskiej pomocy rozwojowej?” w ramach VII Ogólnopolskiego Forum Organizacji Pozarządowych.

Do dyskusji zaproszeni zostali dr Filip Kaczmarek (Przewodniczący Platformy Obywatelskiej woj. wielkopolskiego, Poseł do Parlamentu Europejskiego VI i VII kadencji, zajmujący się w PE tematyką współpracy rozwojowej), Janina Ochojska (Prezes Polskiej Akcji Humanitarnej), Jan Piekło (Dyrektor Fundacji Współpracy Polsko – Ukraińskiej PAUCI) i Zuzanna Kierzkowska (Dyrektorka Departamentu Współpracy Rozwojowej MSZ).  Panel poprowadził Adam Leszczyński (redaktor Gazety Wyborczej).

Po 25 latach, Polska przebyła drogę od kraju biorcy do kraju donora pomocy rozwojowej (Piekło), z własnym programem i agendą. Odnotowany przez badacza tematyki rozwojowej w Polsce - Jędrzeja Witkowskiego (Centrum Edukacji Obywatelskiej) – progres jakości współpracy rozwojowej, zarówno po stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych, jak i organizacji pozarządowych, nie został zanegowany. Bez względu na wzajemną ocenę i wydobyte przez red. Leszczyńskiego obustronne – trzeciego sektora i MSZ – zastrzeżenia, wzajemna współpraca jest dziś faktem.

Najpoważniejszym problemem pozostaje niezmiennie brak wsparcia instytucjonalnego dla organizacji, który ogranicza ich wzrost i możliwości pomnażania pomocy w oparciu o fundusze pozyskiwane poza Polską (Ochojska, Kaczmarek, Piekło). Rzutuje to na słabości polskich organizacji rozwojowych wobec aktorów europejskich i niezdolności do trwałego wzrostu strukturalnego. Odrębność głosu Dyr. Kierzkowskiej, wskazującej argumenty za konsolidacją rozdrobnionego sektora oraz umiejętnym zarządzaniem odsłaniała ograniczenia systemowe („(…)Rola ustawodawcy, polskie prawo, w gruncie rzeczy, nie daje nam [MSZ – przyp.  AK] możliwości by finansować państwa działalność ‘core’ową’ (…)”)

Niesatysfakcjonujące funkcjonowanie Rady Programowej Współpracy Rozwojowej to z kolei wątek, który połączył stronę rządową i pozarządową (Kaczmarek, Witkowski, Kierzkowska). Paneliści byli zgodni w ocenie, iż organ ten nie spełnia oczekiwań. Za powód niewykorzystania potencjału drzemiącego w Radzie wskazywano niską częstotliwość spotkań, która nie licuje z bieżącymi potrzebami i dynamiką zachodzących zmian. Konieczność konsultacji przed nieuchronnymi zmianami w najbliższym otoczeniu międzynarodowym wymaga ustawicznego dialogu, aby przygotować nie tylko instytucje państwa, ale i polskie organizacje pozarządowe (Piekło).

Jednym z ciekawszych wątków podniesionych przez dr Kaczmarka było skierowanie uwagi na Sejm, jako słabego ogniwa polskiego systemu współpracy rozwojowej. O ile pozytywne i neutralne oceny woli urzędników ministerialnych (Ochojska, Piekło, Kaczmarek) nie były wyjątkiem, o tyle z rozczarowaniem wypowiadano się o Parlamencie, min. w kontekście bezskuteczności licznych starań na rzecz powołania stałej podkomisji współpracy rozwojowej w Sejmie. Wśród powodów tak zdefiniowanego stanu rzeczy znalazło się niedostateczne zainteresowanie, czy wręcz ignorancja posłów wobec tematyki współpracy rozwojowej (Ochojska, Piekło, Kaczmarek, Wygnański). Tym szczególnej brzmiała wypowiedź dra Kaczmarka o potrzebie systematycznej pracy lobbingowej (rzeczniczej) oraz korespondujące z nią głosy za wzmocnieniem działań edukacyjnych i animowaniem szerokiej debaty publicznej dot. pomocy rozwojowej. (Ochojska, Kierzkowska, Kaczmarek, Leszczyński).

Na słowo odrębne zasługuje wątek mediów podniesiony przez red. Leszczyńskiego. Odległość dzielącą Polską Akcję Humanitarną od Oxfamu porównał do dystansu dzielącego Gazetę Wyborczą od brytyjskiego Guardiana. Sytuacja finansowa mediów tradycyjnych w dobie mediów elektronicznych jest na tyle poważna, iż należy się spodziewać dalszego uszczuplania już niszowej tematyki współpraca rozwojowej  w prasie, radiu i telewizji. W tym kontekście na szczególną uwagę zasługuje wypowiedź Kuby Wygnańskiego, który apelował o zainteresowanie dla 9 minutowych bloków promocyjnych dla organizacji pozarządowych w mediach publicznych, jakie udało się wywalczyć, a które są niewykorzystywane przez trzeci sektor (sic!).

Potrzeba zmian wybrzmiała w wypowiedzi każdego z panelistów. Trzyletni okres funkcjonowania ustawy o współpracy rozwojowej pozwolił dostrzec ograniczenia systemu polskiej współpracy rozwojowej, a co za tym idzie, formułować pierwsze postulaty jego korekty i wzmocnienia przez:

(1) zwiększanie nakładów na edukację globalną i debatę publiczną wokół tematu pomocy rozwojowej przy jednoczesnym wspólnym, zorganizowanym działaniu urzędników i działaczy sektora pozarządowego na rzecz przekonania do swoich postulatów naszych parlamentarzystów,

(2) uwolnienie potencjału sektora pozarządowego  przez zapewnienie wsparcia instytucjonalnego dla organizacji obywatelskich działających w tym obszarze.