Polskie MSZ bezskuteczne we wspieraniu polskich organizacji pozarządowych zajmujących się współpracą rozwojową

02.03.2015

Polskie organizacje pozarządowe co roku realizują dziesiątki projektów rozwojowych na świecie. Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie wykazuje jednak woli by zwiększyć ich potencjał. Brakuje pomysłów, jak skutecznie wspierać polskie organizacje rozwojowe m.in. w pozyskiwaniu środków unijnych. Potrzebne są pilne zmiany na rzecz zwiększenia możliwości polskich organizacji w zakresie pomocy rozwojowej, pomocy humanitarnej, wspierania demokracji i edukacji globalnej.

Wielokrotne apele Grupy Zagranica o wprowadzenie takich mechanizmów jak: wieloletnie finansowane działań, złagodzenie restrykcyjnych zapisów dotyczących kosztów administracyjnych w projektach, czy wreszcie uruchomienie ścieżki finansowej umożliwiającej wzmocnienie rozwoju instytucjonalnego polskich NGO (tak jak na przykład ma to  miejsce w przypadku środków z Europejskiego Obszaru Gospodarczego) są zwyczajnie ignorowane. Nie widać ze strony MSZ starań, aby problem finansowania współpracy rozwojowej rozwiązać w dialogu międzyresortowym. Niestety, ponad 10 lat po naszym wejściu do Unii Europejskiej, polski MSZ nadal nie potrafi zaproponować skutecznej formy dofinansowania rodzimych inicjatyw. Rozwiązań, które w  krótkim okresie czasu mogłyby doprowadzić do znaczącego wzrostu zagranicznych środków pozyskiwanych przez polskie organizacje na działania w zakresie współpracy rozwojowej.

Brak skutecznych, systemowych rozwiązań (np. w postaci konkursu grantowego na dofinasowanie projektów unijnych ze źródeł publicznych dopasowanego do kryteriów UE) oraz szybkiego reagowania MSZ na potrzeby trzeciego sektora widoczny jest w zawstydzających statystykach za ostatnie 10 lat członkostwa w UE. W latach 2004 – 2013 Komisja Europejska udzieliła prawie 4 000 grantów na realizację działań w zakresie pomocy rozwojowych, zaledwie 0,025% (!) z nich przypadło w udziale polskim organizacjom. Nawet uwzględniając specyfikę naszego regionu, Polska znajduje za Czechami, Rumunią, Litwą i Węgram. Podobnie jest z projektami na pomoc humanitarną: 0,15%(!). Największe sukcesy polskie organizacje notują w edukacji globalnej sięgając po 2,52% (!) środków przeznaczanych na ten cel przez Komisję Europejską.

Te dane pokazują jak wiele mogłoby się wydarzyć, gdyby urzędnicy MSZ byli wrażliwi na głos trzeciego sektora. Nie widzimy adekwatnego podejścia do problemu finansowania organizacji obywatelskich – mówi Jan Bazyl, dyrektor Grupy Zagranica. Jesteśmy w sytuacji, w której już istniejący, olbrzymi dystans pomiędzy polskimi organizacjami, a NGO z innych krajów unijnych jeszcze bardziej się powiększa – alarmuje Bazyl.

W obecnych warunkach niemożliwa staje się efektywna realizacja projektów przez polskie organizacje pozarządowe i planowanie działań w dłuższym horyzoncie czasowym. Nie tylko nie jest też możliwy rozwój polskiego sektora pozarządowego w tym obszarze, ale zagrożone jest przetrwanie jego dotychczasowego dorobku: wiedzy, umiejętności a przede wszystkim profesjonalnego personelu - ludzi, którzy z zaangażowaniem i kreatywnością udzielają istotnego i wydajnego wsparcia krajom rozwijającym się.

Źródła: www.trialog.or.at

Notatka prasowa z notą edytorską w wersji PDF